Sadzonki żywokostu rosyjskiego







Każdej wiosny w szkółce roślinnej na terenie naszego ogrodu na Kaszubach prowadzimy sprzedaż sadzonek żywokostu rosyjskiego. Sadzonki pobierane są z naszego własnego poletka i są przez nas dzielone. W kwietniu sadzonki są ukorzenione i gotowe do sprzedaży wysyłkowej lub odbioru osobistego. Koszt 1 sadzonki to 15zł, a wielkość widoczna jest na zdjęciu poniżej. Ilość jest ograniczona. Zainteresowane osoby proszę o kontakt w celu rezerwacji sadzonek na adres biuro@angielskieogrody.com (w temacie proszę wpisać "żywokost").

Niestety w tym roku już nie ma więcej sadzonek :-( zapraszam w sezonie 2018.





A czemu polecamy żywokost rosyjski? 

Polecamy go, ponieważ jest najlepszym naturalnym (ekologicznym) źródłem potasu  dla naszych roślin. Można go bezpiecznie stosować do nawożenia roślin ozdobnych oraz jadalnych - szczególnie wartościowy jest przy uprawie pomidorów, papryk, i bakłażanów. Obok pokrzywy jest jednym najlepszych materiałów na tzw. gnojówki, można dodawać go do kompostu lub robić nawóz skoncentrowany (wszystkie sposoby opisuję poniżej). 

Szczególnie cennym źródłem potasu (ponad 2 - 3 razy więcej niż w oborniku bydlęcym) jest gnojówka z żywokostu rosyjskiego (ogrodowego)  Symphytum x uplandicum. Jest to roślina wieloletnia o bardzo mocnym wzroście - produkuje więcej liści niż kwiatów i ma zdolność prawie nieograniczonego przyrostu w ciągu sezonu, dzięki czemu można ją ścinać wiele razy od wiosny do jesieni. Te cechy właśnie różnią ją od żywokostu lekarskiego.  


Jaka jest różnica pomiędzy gnojówką z pokrzywy a gnojówką z żywokostu?

Różnica jest zasadnicza - odmienny skład chemiczny, a co za tym idzie całkiem odmienne zastosowanie.  W pokrzywie jest bardzo dużo naturalnego azotu, a w żywokoście - potasu. I to jest właśnie najważniejsza rzecz jeśli chodzi o te dwa nawozy -  w związku z tym używamy ich o różnych porach roku, gdy rośliny są w różnych stadiach wzrostu.


Kiedy używać żywokostu?


Na początku sezonu wzrostu, gdy zależy nam na zdrowym i silnym przyroście części zielonych roślin (pędy, liście) stosujemy nawozy o większej zawartości azotu czyli sięgamy po pokrzywę. Robimy z niej gnojówkę, która już po niespełna tygodniu jest gotowa do użytku. Takim pełnym azotu nawozem płynnym (rozcieńczonym w miarę potrzeby) podlewamy sadzonki w szklarni lub inspekcie, a także zieleniejące byliny na zagonach do czasu, gdy pojawią się na nich pierwsze kwiaty ... wtedy dostarczanie roślinom azotu spowoduje nadmierne przyrosty zielone zamiast kwiatów i owoców - tak więc gnojówki z pokrzywy zastępujemy żywokostem.W celu wspomożenia wzrostu i rozwoju kwiatów oraz owoców (czy nasion) musimy dostarczyć roślinom potasu.
 




W naszym ogrodzie wszystko uprawiane jest bez chemii i tylko dzięki odpowiedniemu nawożeniu środkami ekologicznymi  (i oczywiście dzięki innym dobrym praktykom ogrodniczym) osiągamy tak piękne, pyszne i zdrowe plony. 





Jak uprawiać żywokost rosyjski w ogrodzie? 

Żywokost rosyjski charakteryzuje duży i szybki przyrost, ale rośliny tworzą rozety i nie wędrują po rabacie - a więc nie ma problemu z inwazyjnością. Często ścinane rośliny nie mają szansy zakwitnąć, a więc roślina nie rozsiewa się. Jednak w związku z dużą masą liści żywokost rosyjski nie lubi mieć zbyt sucho i gorąco - najlepiej jest stworzyć mu rabatkę w miejscu lekko zacienionym, zacisznym i na glebie lekko wilgotnej. Koniecznie rabatę z żywokostem rosyjskim trzeba ściółkować - to zapobiega utracie wilgoci podczas gorących dni oraz niechcianym chwastom. Nasza rabata żywokostowa znajduje się obok kompostowników (dla wygody) i jest wyściółkowana grubą warstwą ścinków koszonej trawy, dzięki czemu nigdy nie musieliśmy jej podlewać.


 
Przycięty żywokost rosyjski na wyściółkowanej rabacie. 



Do jakich roślin stosować żywokost?

Do wszystkich, które mają nas cieszyć kwiatami, owocami lub nasionami. Rośliny liściaste użytkowe (np. kapusta, sałata czy rukola) lub ozdobne z liści (np. paprotka) chętniej skorzystają z azotu. 

Nawozy z żywokostu rosyjskiego stosujemy zarówno przy uprawach w gruncie oraz na rabatach podwyższonych, jak i do roślin rosnących w donicach lub skrzyniach.







*******************






Jak zrobić gnojówkę z żywokostu rosyjskiego?

Żywokost rosyjski (tak jak i pokrzywa czy obornik zwierzęcy) świetnie nadaje się do robienia gnojówki. Za pomocą sekatora lub nożyc ogrodowych tniemy liście  nad samą ziemią i wkładamy je do worka, który zawieszamy w dużej beczce z wodą (u nas z deszczówką i beczka umiejscowiona jest w umiarkowanie nasłonecznionym miejscu) na 5 - 7 dni. Po tym czasie super śmierdzący lecz cenny płyn - nawóz o dużej zawartości potasu - jest gotowy .

Na zdjęciu powyżej widać jak wygląda nasza beczka. Do połowy czerwca 'topimy' w niej pędy pokrzywy, potem tylko żywokost i obornik, który tworzy coś w stylu 'gnojówki uniwersalnej'. Do podlewania rozcieńczamy gnojówkę z wodą tak, aby miała kolor herbaty - zazwyczaj wychodzi to w proporcjach 1 do 10. 




***************






Liści żywokostu rosyjskiego można również dodawać do pryzmy kompostowej - nie tylko wzbogacą ją o cenny potas, ale są też świetnym aktywatorem dla procesów rozkładu  ...




...  my każdego roku wykonujemy z żywokostu rosyjskiego także skoncentrowaną gnojówkę:






Liście ścinamy nad ziemią i upychamy je gęsto w baniaku do robienia wina :-) nie dodajemy ani kropli wody, tylko w podstawie baniaka robimy maleńki otworek i szczelnie zakręcamy go od góry. Baniaczek umieszczamy w ciepłym, lekko nasłonecznionym miejscu. Po kilku dniach z wywierconego w podstawie otworu zacznie kapać bardzo ciemny płyn -  to jest właśnie ta skoncentrowana gnojówka. Płyn przelewamy do butelek i rozcieńczamy z wodą w celu podlewania. 

UWAGA! Przy pracy z żywokostem rosyjskim warto ubierać rękawiczki ochronne, ponieważ liście są szorstkie i można się nimi podrapać. Natomiast sama gnojówka jest śmierdząca :-) i pozostawia plamy na jasnych tkaninach. 





Pomidorki uprawiane na naszej gnojówce z żywokostu rosyjskiego smakowały także Mai :-) 







2 komentarze:

  1. Gdzie można zamówić sadzonki?

    OdpowiedzUsuń
  2. Sadzonki otrzymałam, jutro posadzę!
    Pozdrawiam
    Jadwiga

    OdpowiedzUsuń