niedziela, 1 lutego 2015

Powoli żegnam ZIMĘ ... snuję plany, marzę ;-)

Dziś jest 1-szy dzień lutego - a więc gratulacje dla wszystkich ogrodników i miłośników ogrodów - jeszcze tylko miesiąc i będzie marzec czyli nadzieja na wiosnę ;-) takie myśli pomagają mi żyć - no i to, że wreszcie mamy słońce! 





Nie ma jednak co marudzić, bo zima jest i tak potrzebna nawet najbardziej niecierpliwym ogrodnikom, gdyż to najlepszy czas na planowanie i robienie różnych papierkowych rzeczy. Nie ma chwili odpoczynku, na którą bardzo liczyłam - ale to też fajne gdy pomysły wdraża się w życie i jeszcze lepiej, gdy jest pozytywna reakcja ze strony czytelników ;-)  Tak więc wycieczki i warsztaty (prawie wszystkie, ale jeszcze będzie pewnie więcej tematów i dat)  już są opracowane i projekty jeden po drugim kończone. Obsadzenia warzywne i ozdobne opracowane, nasiona na kolejny sezon już w szufladzie, miejsca na nowe części ogrodu przygotowane ... a w pamięci komputera powolutku 'rośnie' nasza książka ;-)  I prawda jest taka, że ta zima jest nadal zbyt krótka żeby z tym wszystkim zdążyć! 



Jeśli ktoś ma ochotę zainstalować sobie tę śliczną darmową tapetę na komputerze lub tablecie, to zapraszam do pobrania przygotowanego przez Jolę Piekarz kalendarza na luty na  NaOgrodwej.pl



Zakończyliśmy już zeszłoroczną wymianę nasionek, której szczegóły znajdziecie TUTAJ. Osoby biorące udział w akcji Klubu Pożądanego Nasionka 2014 mogą spodziewać się w lutym małych, pulchnych paczuszek ;-) A ja ze swojej strony chciałam jeszcze tylko napisać kilka słów o roślinach, których nasiona dostaną ci, którzy je ode mnie zamówili na forum (przy okazji kilka wspomnień z lata ;-) A więc na początek kwiaty: 



Mój ukochany wieczornik damski 'Alba' - roślina 2-letnia, więc należy wyciać ją w maju/czerwcu tego roku na zewnątrz, a potem tak koło września przesadzić na miesjce stałe - kwitnie maj - lipiec 2-go roku po wysianiu i potem często zostaje na kilka lat na tym samym miejscu, bardzo łatwo też wysiewa się sama. Świetnie znosi mrozy.

Wieczornik jest dosyć wysoki, cudnie pachnie i świetnie nadaje się na kwiat cięty. Podstawa wczesno letnich ogrodów . Tutaj na zdjęciach ogromne ilości wieczornika damskiego podziwiane przez nas podczas wycieczki w maju 2013.

Na rabacie swobodnej z bodziszkiem i kocimiętką ...

... i wzdłuż ścieżki z niebieskim kosaćcem syberyjskim.

Widać tutaj jaki wieczornik jest wysoki ... ale nie znaczy to, że nie może rosnąć przy samej ścieżce - szczególnie że tak pięknie pachnie ;-)



*****

Cynia wytworna to mieszanka kolorów - o niej chyba nikomu nie muszę więcej pisać ;-)



Kolejna moja ulubiona roślina to szarłat ogrodowy purpurowy. Widać go tu na rabacie w sierpniu ...

... a tu z szałwią powabną, która kwitnie na moich rabatach obowiązkowo każdego roku i sama się wysiewa.

O tabace leśnej pisałam już dużo, gdyż fascynuje mnie piękno i elegancja jej kwiatów. Dodatkowo ma duże, soczyste liście - które wyglądają szczególnie ładnie gdy ogląda się je 'pod słońce'.  Można sadzić ją na rabatach (ale pojedyńczo, wśród innych roślin - jest zbyt duża na grupy) lub w ogrodach leśnych i półcienistych. Jej nasiona są naprawdę maleńkie, więc po wysianiu nie należy ich przysypywać - wystarczy podlać.

Jak widać na zdjęciu - dorównuje wysokością werbenie patagońskiej, którą  trzeba wysiewać już na przełomie lutego i marca najpóźniej - strasznie długo kiełkuje! Niestety w naszym klimacie traktuje się ją jako roślinę jednoroczną, ale świetnie się sama wysiewa. Najlepiej wygląda na dużych rabatach 'tu i ówdzie', nie sadziłabym jej w grupach.


Werbena patagońska nadaje się także do robienia cudnych, 'wiejskich' bukietów - tutaj widać wiaderka wypełnione świeżo zebranymi werbenami, ostnicami, szałwiami powabnymi i aminkiem egipskim.

Werbena patagońska z białą skabiozą (driakwią) - kolejną gwiazdą moich rabat na kwiat cięty. 

I ta sama driakiew biała na rabatch w ogrodzie warzywnym.


Groszek pachnący wysiewam już w styczniu/lutym. Nie boi się mrozu, więc 15cm sadzonki wysadzam do ogrodu już w marcu i jeśli przepowiadają mocne chłody, to najwyżej przykrywam je białą agrowłókniną. U mnie zazwyczaj pnie się po tunelu leszczynowym wraz z fasolami, ale można uprawiać go przy siatkach i wigwamach. Bardo ładnie pachnie i świetnie nadaje się do wazonu.



*****


Dziewannę olimpijską pierwszy raz zobaczyłam w ogrodzie zaprojektowanym przez Gertrudę Jekkyl w Hestercombe w hrabstwie Somerset. Byłam tam z wycieczką akurat w połowie lipca i kwitła jak szalona - coś niesamowitego! 
Tak więc postanowłam wysiać ją u siebie. Podobnie jak z wieczornikiem damskim - wysiałam ją w czerwcu 2014, aby kwitła latem roku 2015. Nie mogę się doczekać ;-) Nasiona pochodzą z roślin w Hestercombe.


*****


Wśród warzyw jest sporo bardzo smacznych piękności. Nie opisuję wszystkich, ale oto do moich ulubionych należą:




Fasola tyczna odm. Lady Di , która ma nie tylko ładne kwiatki, ale i bardzo smaczne strąki. Rośnie u nas na 3 dużych wigwamach zbudowanych z tyczek leszczynowych wraz z fasolką pnącą purpurową. Ma ładne fioletowe nasiona ... ale je się strąki, które należy regularnie zbierać, aby nie stawały się twarde i włókniste.




****

Papryczka pomidorowa jest super - wcale nie jest ostra, a jej wielkość i kształt wspaniale nadaje się do piklowania. Jest bardzo plenna i jesienią, po ostatecznych zbiorach musieliśmy jeszcze zielone papryczki 'podrumieniać' w słońcu.

Kolejny hit to z pewnością jarmuż. Tutaj widać kilka odmian na rabacie wśród kapustnych - najsmaczniejsza odmiana to bez wątpliwości Nero di Toscana, która charakteryzuje się ślicznymi, szaro-błękitnymi liśćmi i jest prawdziwą ozdobą ogrodu podczas zimowych miesięcy. 

Zobaczcie jak z nadejściem jesieni jarmuż staje się coraz bardziej widoczny na rabatch ;-)

****


W czerwcu zaczynają kwitnąć karczochy, które potrzebują stałego miejsca w warzywniku i okrycia na zimę.  

Kwiaty z własnej uprawy (która naprawdę jest super łatwa) zapewniają luksusowe lunche i obiady przez długie miesiące.

****


A jeszcze na koniec cud świata - przepyszna dynia niebieska 'Marina di Chioggia' o której uprawie możecie dowiedzieć się wszystkiego TUTAJ.  Powyższe zdjęcie jest autorstwa bZuzi i uważam je za dzieło sztuki ;-)





******


Z ziół miałam tylko 2 propozycje. Jedną z nich jest lubczyk, który jest najlepszym pod słońcem dodatkiem do rosołu ;-) i czosnek szczypiorek - uwielbiam tę roślinę i uprawiam musowo w każdym ogrodzie, którego 'się tknę'. Czosnek szczypiorek to niekończące się dostawy smacznego szczypiorku od wiosny do jesieni (i to z jednej rośliny bez ciągłego wysiewania!) oraz piękne kwiaty od czerwca do końca lata. Kwiaty są jadalane, więc można je spokojnie dodawać do kolorowych letnich sałatek - są też super miododajne, więc uwielbiane przez przeróżne pożyteczne owady. Roślina na 6 plus!







Tak więc wszystkim 'odbiorcom' moich nasion życzę saaaaamych sukcesów i oczywiście dobrej pogody wiosną oraz latem ;-)  Spóźnialskich serdecznie zapraszam i namawiam do udziału w wymianie nasion na jesieni tego roku. Zabawę rozpoczynamy zazwyczaj w październiku/listopadzie, co zostanie ogłoszone tutaj na blogu. Dziękuję wszystkim za udział, a szczególnie Kaludii K czyli Klajce za pomoc przy rozsyłaniu paczuszek z nasionami. 

;-)









48 komentarzy:

  1. Ogród Wasz cudowny !!! Taki jak lubię !!! Też wiosny wyczekuję, a nawet mimo przymrozków już czuję, że nadchodzi. Już ptaki w gałęziach coraz bardziej świergocą i słonko przygrzewa... Przede mną w tym roku planowanie całkiem nowego ogrodu i już powinnam zacząć, tylko teren jeszcze muszę obmierzyć i rozrysować wszystko. Pozdrawiam ciepło :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ulu zaczynaj jak najszybciej, bo później zawsze brak czasu ;-) ciekawe faktycznie czy wiosna w tym roku nadejdzie szybciej - tak przewidują prognozy, zobaczymy ;-) Życzę samych sukcesów i pozdarwiam! K

      Usuń
  2. Marina di Chioggia w ogóle mi nie wzeszła :( . Miałam w tym roku całkiem sporą kolekcję dyni, niestety niektóre zostały pożarte przez ślimaki już na etapie sadzonek, ale i tak zaowocowało około 15 odmian :), niestety ta dynia nawet nie wzeszła, nie wiem czemu.
    Twoim ogrodem zachwycam się nieustannie, marzę by i mój był podobnie bajeczny ... Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki serdeczne Jagoda ;-) u nas zeszły sezon był bardzo kiepski jeśli chodzi o dynie. Wydaje mi się, że to przez bardzo chłodny czerwiec - one jednak potrzebują sporo ciepła. Zazdroszczę aż 15 odmian!
      Pozdrawiam ciepło! K

      Usuń
    2. Wysadziłam cały zagon dyni - najróżniejszych, bo dostałam sporo odmian z wymiany. Zebrałam ...4 sztuki ;-( Reszta nie zakwitła, nie wzeszła albo zmarniała (ślimaki, bo dziury były straszne). Tak więc dołączam do klubu zawiedzionych dyniowatych.

      Usuń
    3. Nie spoko, to teraz juz wiecie ze to slimaki I w przyszlym sezonie mozecie je pozbierac lub zrobic z nimi cos innego ;-) he he I dynie beda OK! Jest nadzieja :-)

      Usuń
    4. Możemy je pozbierać i zakonserwować w occie :-) Taka propozycja się pojawiła w zeszłym sezonie od mojej siostry - na wieść, że z warzyw do jedzenia za wiele nie będzie:-)

      Usuń
    5. haha dobry pomysł! Bo od sąsiadów zza płota to mogą wrócić ...

      Usuń
  3. Kasiu cudowne zdjęcia i niezwykle mobilizujące - ołówek w dłoń i pora na plany.. ja serfowałam już po kilku sklepach z nasionami i w tym roku postawię chyba na jednoroczne kwiaty.. a w warzywniaku na pewno zawitają nowości, jak np. dynia 'Marina di Chioggia' - czytałam o niej przedwczoraj Na Ogrodowej :) i zakochałam się.. byle do wiosny, u Was też sypnęło śniegiem??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas piękny śnieg i wspaniałe warunki na narty akurat na ferie ;-) W Gdańsku wiosna, ale tutaj śnieżna bajka. Ja już czuję presję sezonu i wiem, że na 10000% będzie zbyt mało czasu ... za ołówek i papier i do roboty hehe
      Ściskam mocno! K

      Usuń
  4. A ja się w tym roku wyjątkowo przyjaźnie nastawiłam na zimę a tu jak na złość zimy brak. Po obejrzeniu Twoich letnich zdjęć , już jednak nie potrafię marzyć o śniegu. Dziś jadę do ogrodniczego po podłoże do wysiewania.Dałam się też pokusić na zakup pierwszych nasion. Niech się dzieje wiosna !!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maszkuś a co będziesz siać teraz? Bo wiesz ... za tydzień inspekcja hehe

      Usuń
    2. Kasia, goździk szabo ma termin wysiewu styczeń , luty. Wiem o inspekcji na szczęście więc robię wzorcowo .

      Usuń
    3. Oj - tak inspecja bedzie straszna he he przyznam, ze tych gozdzikow nigdy nie uprawialam ale ogolnie gozdziki bardzo lubie bo cudnie pachna ;-) jestem ciekawa Twoich. Bede podgladac I zobaczymy. Sciskam mocno!

      Usuń
  5. Kasiu, jak piękne są Wasze rabaty! Tak mi sielsko na duszy się zrobiło! Złapałam za długpis i wynotowałam wszstkie Twoje propozycje. Ja też chcę taki naturalny, bezpretensjonalny ogród mieć!!!!
    Całusy dla Was

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo sie ciesze Ewuniu. W takich 'zaroslach' naprawde mozna sie zapomniec I wyluzowac. Mam nadzieje, ze latem nas znowu odwiedzisz ;-)

      Usuń
  6. O wiosna już niedługo :)
    Pani Kasiu a będzie Pani w tym roku zamawiać nasionka z Anglii od Sarah Raven? Jeśli tak to jestem chętna się dołączyć :)
    pozdrawiam
    Małgosia

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj... adrenalina mi podskoczyła po Twoich zdjęciach ;) Teraz to już będą mi w głowie tylko kwiatki :)
    Od razu "poleciałam do KPN, żeby sprawdzić co tam od Ciebie otrzymam :) No i teraz już wiem, że muszę się też zaopatrzyć w nasionka wieczornika damskiego - uwielbiam pachnące kwiaty!
    Nie wiedziałam, ze kwiaty szczypiorku są jadalne, człowiek całe życie się czegoś uczy!
    Ja chyba jakąś swoją rabatkę nazwę Twoim imieniem Kasiu, bo uważam Cię za Matkę Chrzestną moich poczynań kwiatowych :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha super! To DLA mnie zaszczyt ;-) zostalo mi sporo nasion wieczornika wiec moge Ci wyslac tylko przypomnij mi prosze Twoj adres na maila. Buziaki k :-)

      Usuń
  8. Kasia kusisz tymi kolorami :-)
    Luty wyjątkowo ciepły, lekki mrozik od rana, koło południa robi się dobre 5 stopni na plusie, skusiłam się nawet na herbatę w ogrodzie. Cebulowe oszalały...U was przynajmniej śnieg i możesz "zabić czas" na nartach - ja już dreptam niecierpliwie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda no wlasnie sama nie wiem co o tym myslec, ta zima nie pozostanie chyba na dlugo - nawet na stoku jakos wiosennie ... ale z drugiej strony boje sie oczekiwac juz wiosny zeby sie nie rozczarowac. Ale I tak pod koniec lutego zaczniemy wysiewy hehehe buziaki!

      Usuń
    2. A jakże. Moje doniczki już się grzeją:)

      Usuń
  9. Oj Kasiu, ty kobieto wiecznie-znajdująca-sobie-coś-do-roboty :) Aż po obejrzeniu tych pięknych ogrodowych wspomnień postanowiłam zrobić przegląd nasion. I ten Twój jarmuż tak się do mnie uśmiechał, że skusiłam się na paczuszkę nasion. Co prawda nie mam pojęcia gdzie ja go zmieszczę, ale coś się wymyśli... Uściski jeszcze zimowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jarmuz musi byc w ogrodzie, taka ladna i zdrowa roslina - a i do bukietu warto ja dorzucic :-) ale ja tez juz tylko mysle co wysiac I tez mam stanowczo za duzo paczuszek nation ;-)

      Usuń
    2. Aga, ja w tym roku też jarmuż będę miała. Nie wiem jeszcze gdzie ;), bo tyle terenu nie zdążę przygotować :D Zrobiłam przegląd nasion też i samych tych "obowiązkowych" wyszło mi tyle, że chwytam się za głowę ;) Zresztą m.in. o tym mój dzisiejszy post będzie :)
      A Ty Kasi kusisz, kusisz tymi zdjęciami... Z nóżki na nóżkę dreptam. Wszystko do siewów już przygotowane i tylko na hasło START czekam ;)

      Usuń
    3. Aniu tego jarmużu to nawet starczy kilka roślin, na długo starcza jak się obrywa listki ;-) bo faktycznie zajmuje sporo miejsca w ogrodzie. Trzeba siać i wcinać, siać i wcinać - nie ma co czekać na duże warzywa, trzeba zbierać plony póki są baby size. Życzę samych sukcesów i ściskam mocno! K

      Usuń
  10. Kasiu, jak żyć po takich zdjęciach, gdy za oknem biało po horyzont??? Takie wspaniałości będziemy mieć z nasionek w tym roku:-)
    Tak, tak, dynia Marina di Chioggia jest przewspaniała. Ach, ten smak!!! Tak niewiele mi jej już zostało... Długo nie mogłam znaleźć ulubionej odmiany. A teraz innych mogę już nie uprawiać. Niebieska dynia mi wystarczy, muuuszę mieć jej duuużo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staramy się też mieć kilka fajnych odmian dyń niebieskich w sklepie NaOgrodowej ;-)

      Usuń
  11. To jedno zdanie o książce rosnącej w pamięci komputera rozbudziło mój apetyt i ciekawość. Czy to oznacza to co myślę? Będą piękne ogrody i mnóstwo informacji zebranych w jednym miejscu? :-) Jeśli tak, to ustawiam się w kolejce do księgarni :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że to właśnie w niej będzie ;-)))) Pozdrawiam!

      Usuń
  12. Napatrzeć się nie można tak pięknie. Książka jupi<3

    OdpowiedzUsuń
  13. ja tez chce ksiazke :) pamietaj o mnie jak juz bedzie :) a tymi zdjeciami to mi narobilas apetytu na lato :) cudowny ogrod!!!! pozdrawiam serdecznie! aneta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spoko - wszystko będzie na blogu, ale jeeeeeeeszcze troszkę ;-)

      Usuń
  14. Kasiu, tylko postarajcie się, żeby książka była gruba, baaaardzo gruba:) Takie opasłe ogrodnicze tomisko z Waszymi pięknymi zdjęciami mi się marzy.
    Pozdrawiam
    Agata B.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja mam nadzieję, że zima jednak nie postanowi do nas zawitać w marcu bo ja już wysiedzieć w domu nie mogę :) Właśnie pogodę oglądam, aż do wtorku śnieżek ma niby padać w całej Polsce, a od czwartku +7 :) Pomieszanie z poplątaniem! :) Zaplanowałem już co w tym roku będę sadził, tak więc byle do wiosny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grzegorz zazdroszczę organizacji - ja ciągle nie mogę się do końca zdecydować i strasznie się z tym wszystkim cackam. Ale już baaaaaardzo niedługo siewy jupi! Pozdrawiam ciepło ;-)

      Usuń
  16. w ubiegłym roku zbyt wiele było przeżyć aby brać udział w wymianie, tato odchodził, nie było siły ani chęci na nic, może ten rok będzie lepszy, zobaczymy pozdrawiam
    j

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jadziu z całego serca życzę Ci aby ten rok był przychylniejszy i powoli leczył smutki - myślę, że ogród w tym pomoże ... a wymiana nie zając - nie ucieknie ;-) Ściskam mocno! K

      Usuń
  17. Książka!!! Podpisuję się pod komentarzem, żeby była bardzo gruba, no i żeby wkrótce po pierwszej wyszła druga część :-) Nareszcie ktoś na polski rynek coś "dla ludzi" wypuści... Pozdrawiam i czekam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha - druga część ... jejku jak ja bym chciała pierwszą zakończyć, tylko za rogiem wiosenka i do ogrodu trzeba będzie coraz częściej wychodzić ;-) dziękuje serdecznie za pochlebne komentarze ;-)

      Usuń
  18. Pożegnanie zimy już na początku lutego? Oj, to zazdroszcze tego szalenie! ;) Ja spoglądam za moje okno... A tam zima i śnieg padający aż tak mocno, że ledwo widać cokolwiek innego. Więc niestety ale ja się z zimą żegnać nie mogę. Ale chciałbym, by za oknem było już zielono, by pachniały kwiatki i śnieg topniał...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W porównaniu do poprzednich lat, to myślę że można spokojnie powiedzieć że zima była bardzo łagodna. Najchłodniejsza noc u nas to zaledwie - 11 stopni i to jest dla nas rekord ;-) A dziś to już w ogóle - jak rano otworzyłam drzewi, żeby wypuścić na siusiu mojego psa, to w twarz powiał mi taki wiosenny wiaterek i ciepło, śnieg popłynął. Tak więc chyba już trzeba faktycznie pomyśleć o wiośnie i o ogrodzie, wyciągnąć nasiona i umyć tacki do wysiewów ... wszystko zaczyna się od nowa ;-) Pozdrawiam serdecznie, K

      Usuń
  19. Wspaniały ogród i taki jak lubię, czyli bez przesadnej dbałości o równe grządki. Taki twórczy bałaganik, bardzo uroczy. Gdyby nie przeziebienie to dzisiaj bym już poszła grzebać. Sloneczko i 11 stopni to pogoda w sam raz na inauguracje sezonu. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Witam co za ogród obejrzałem zdjęcie po zdjęciu i naprawdę jestem pod wrażeniem. Ja wprawdzie mam ogróek, ale to co tutaj zobaczyłem to naprawdę istne arcydzieło. Będzie trzeba popracować nad swoim, ponieważ jak tak patrzę to trochę jest zaniedbany.

    OdpowiedzUsuń
  21. Znowu mnie Kasiu czymś zaskakujesz. Czosnek szczypiorek dostałam parę lat temu i od tej pory uprawiam go jako roślinę ozdobną. Lubię go za coroczne kwitnienie, ciekawą barwę i miododajność. Rozsadzam go gdzie mogę, najczęściej pod różami, by odstraszał mszyce, ale nie wpadło mi do głowy, że można go jeść. Wobec tego wywędruje w tym roku także na grządkę z ziołami. Koniecznie muszę spróbować jego kwiatów. Pozdrawiam serdecznie i czekam na więcej takich ciekawostek na Twoim blogu :)

    OdpowiedzUsuń