czwartek, 31 stycznia 2019

Co warto uprawiać w warzywniku przy szkole?




W zeszłym roku przez wiele miesięcy współpracowałam z Fundacją Edukacyjną ODiTK z Gdańska przy zakładaniu ogródków przy szkołach podstawowych w Trójmieście. Były to ogrody warzywne i rabaty miododajne - szkoły również otrzymały narzędzia oraz stacje meteorologiczne. Projekt był świetny, chociaż praca ciężka i wymagająca sporego zaangażowania - i nie chodzi tutaj o mnie, tylko o nauczycieli biorących w tym udział. Bo to właśnie kadra musiała zbudować swoje ogrody i potem jeszcze nauczyć się jak uprawiać w nich rośliny w sposób całkowicie ekologiczny. Pomagaliśmy jak mogliśmy, ale jednak najwięcej zależało od zaangażowania samych szkół. 


Na początku uczyliśmy się projektować:




... i wysiewać nasiona ...






W maju rozpoczęły się prace ziemne i budowy pierwszych rabat wzniesionych przeznaczonych do uprawy warzyw i ziół jednorocznych. Każda szkoła miała inny teren, każda szkoła miała więc inny ogród. Ogólnie wszyscy jednak pracowaliśmy razem i spotykaliśmy się co kilka tygodni na nauki :-)





Budujemy pierwsze rabaty wzniesione przy Sz.P. nr 44 na Przymorzu.



W Sz.P. nr 37 w Nowym Porcie ogródek zakładano na powojennych bunkrach, a podczas prac ziemnych na Olszynce w Sz.P. nr 59 znaleziono tyle ciekawostek, że chyba zostaną one uwiecznione w szkolnych gablotkach :-)





Szkołę na Olszynce odwiedziliśmy nawet z Radiem Gdańsk i przeprowadziliśmy wspólnie z uczniami oraz nauczycielkami fantastyczną audycję, dzięki której znalazł się chętny pan koparkowy - nie muszę chyba pisać jak bardzo to pomogło w dalszych pracach ziemnych :-)






Niepokonana załoga ogrodników ze Sz.P. nr 59 na Olszynce z superwoman - Panią Patrycją.





A jesienią sadziliśmy jeszcze rabaty bylinowe miododajne, które mają być pożytkiem dla zapylaczy i ważnym elementem edukacyjnym dla dzieci. Efekty będę widoczne już tego lata. Nie mogę się doczekać.









Tak więc dużo ciężkiej pracy, ale miłych wspomnień jeszcze więcej. Teraz jednak nadszedł nowy sezon, w którym szkoły muszą się wykazać swoimi ogródkami. Nasadzenia bylinowe będą sobie radzić bez większej pomocy ze strony opiekunów, ale ogródki warzywne na pewno będą bardziej wymagające. Jak to zrobić, żeby plony wyglądały jak te na zdjęciu poniżej? 







Przede wszystkim trzeba wiedzieć, co uprawiać :-) Omawialiśmy to już z nauczycielami podczas naszych spotkań, ale myślę, że warto to tutaj napisać i udostępnić wszystkim innym zainteresowanym szkołom. Chodzi bowiem o to, żeby uprawiać warzywa i zioła, które będą potrzebowały jak najmniej pielęgnacji podczas wakacji szkolnych i będą nadawały się do zbiorów wiosna lub jesienią? A więc co uprawiamy, a czego w ogólne nie warto ruszać? Oto moje pomysły:






Pyszne nasturcje porastają nasz warzywnik, a po prawej pnie się fasola Borlotto.




1. Pomidory - są przez nas wszystkich uwielbiane - i słusznie - są smaczne, zdrowe i ładne. Obficie plonują i dostarczają nam wiele radości. Jednak do uprawy dla szkół polecam tylko pomidorki karłowe koktajlowe. Jako jedyne nie będą wymagały regularnych zabiegów typu usuwanie pędów bocznych tzw. wilków i podwiązywanie do podpór podczas letnich miesięcy. 





Pomidor karłowy koktajlowy Evita, sadzonki dostępne TUTAJ.



Dodatkowo są naprawdę łatwe w uprawie - również dla początkujących ogrodników - świetnie radzą sobie nawet podczas krótkich okresów przesuszenia i można je uprawiać w donicach lub gruncie. 






                                         Pomidorki koktajlowe w różnych kolorach. Mniam :-)


Nasiona pomidorów wysiewamy w marcu i ustawiamy na ciepłym parapecie. Są to rośliny ciepłolubne, więc nie powinny przebywać podczas kiełkowania w temperaturze poniżej 18oC. Po wykiełkowaniu i wytworzeniu pary liści właściwych pikujemy do małych doniczek (wielkość 9 cm) lub do kubeczków po jogurcie czy śmietanie - pamiętajmy tylko o otworach drenażowych w dnie.  Szczegółowe informacje na temat wysiewu i pielęgnacji pomidorów znajdziecie TUTAJ






Wysiew nasion pomidorów w marcu.



Pomidory można również nabyć już w formie sadzonek w maju. Polecam szczególnie odmiany Primagold i Evita z mojego sklepu TUTAJ.  Do samodzielnego wysiewu polecam odmiany Bajaja, Balkoni Red, Maskotka, żółty Ola Polka oraz Koralik.





2. Rzodkiewka, koperek, sałata, szczypiorek, natka -  jak najbardziej! Są to warzywa bardzo szybko  rosnące i plonujące, a więc możemy je wysiać, a potem zjeść w przeciągu paru miesięcy czyli jeszcze przed wakacjami. Nasiona wysiewamy wprost do gruntu w marcu i w maju oraz czerwcu mamy pyszną zieleninkę wprost z ogrodu. 







Nasiona sałaty i szczypiorku możemy wysiać jeszcze przed samymi wakacjami i akurat będzie na powrót do szkoły we wrześniu. Natomiast natka pietruszki nie boi się chłodów, więc można będzie zrywać listki aż do Bożego Narodzenia. 

Polecam sałatę liściową oraz rzymską, masłowej w ogóle nie uprawiam. A jeśli chodzi o natkę, to gotowe sadzonki można kupić w moim sklepie TUTAJ.




Natka na naszych rabatach wzniesionych utrzymuje się do mrozów. 



3. Marchewka i buraczki - najsmaczniejsze i najzdrowsze są w formie tzw. 'baby' czyli póki są malutkie. Oznacza to krótki okres pomiędzy wysiewem a plonowaniem - podobnie jak w przypadku sałaty i koperku możemy wysiewać w marcu, aby późną wiosną/wczesnym latem zajadać się już pyszną świeżyzną. 








Można powtórzyć wysiewy na początku wakacji i zbierać kolejne plony wczesną jesienią. Buraczki można wysiać wcześniej do multiplatów i kiełkować nasiona na parapetach szkolnych. Marchewkę należy wysiewać wprost do gruntu. 


4. Rukola i bazylia - i tu jest podobnie czyli wysiewamy do gruntu w marcu/kwietniu i jeszcze przed wakacjami zbieramy plony. Bazylię można wysiać wcześniej do multiplatów i kiełkować nasiona na parapetach szkolnych. Rukolę najlepiej wysiewać wprost do gruntu i siewy powtarzać 2 lub 3 razy w sezonie. 





Gotowe sadzonki bazylii można zakupić TUTAJ.



5. Bób - to roślina ciekawa dla dzieci, ponieważ rośnie w strąkach - a nie wszyscy o tym wiedzą :-) dodatkowo pięknie kwitnie i jest dosyć łatwa w uprawie. Duże nasiona bobu są wygodne dla mniejszych i większych rączek - no i zazwyczaj kiełkują w 100%. 





Nasiona bobu kwitnącego na czerwono odm. Karmazyn można kupić u Legutko TUTAJ.



Polecam wysiewać wiosną - jak tylko pogoda nam na to pozwoli, wprost do gruntu. Jednak aby bób miał wcześniejszy start, zawsze można jego nasiona wystartować na początku marca w plastikowych multiplatach lub skrzyniach wyłożonych gazetą, jak na zdjęciach poniżej:





Bób wysiewany do multiplatów i gotowy do wysadzania na zagony ...







Jakiś miesiąc po wysiewach wewnątrz,  sadzonki należy zahartować i w kwietniu spokojnie wysadzić do ogrodu. Sadzonki bobu będą potrzebowały podpór - zamiast bambusowych pałeczek polecam gałązki brzozy. 



6. Kapusta, brukselka i jarmuż - to znowu warzywa rosnące powoli, a więc wysiane i wysadzone wiosną będą nadawały się do zbioru dopiero późnym latem, jesienią i nawet zimą. 

Nasiona możemy wysiewać w marcu do multiplatów lub w kwietniu/maju na rozsadniku na zagonach. Potem sadzonki należy wysadzać w rzędach w odstępach opisanych na paczuszkach od nasion. Musimy bardzo uważać na gąsienice bielinka, które też bardzo lubią rośliny kapustne. 






Jarmuż rosyjski (na zdjęciu powyżej) jest moim szczególnym ulubieńcem, ponieważ sprawdza się nawet jako roślina wieloletnia. Po zbiorach i zakwitnięciu ucinamy pęd główny jakieś 50 cm nad ziemią i wkrótce znowu wytwarza pyszne, delikatne listki. Nie boi się mrozów. Nasiona pięknego jarmużu i brukselki czerwonej (!) można kupić u Legutko







7. Dynie - muszą być na pewno :-) bo są super!!! Wysiewamy nasionka dyń do doniczek wielkości 9 cm lub kubeczków po jogurcie czy śmietanie (pamiętamy o dziurkach drenażowych w dnie) w połowie kwietnia i kiełkujemy je na parapecie. Po 15 maja wysadzamy sadzonki do ogrodu - do każdego dołka wrzucamy materię organiczną, gdyż wszelkie dynie to uwielbiają. Mamy oko na ślimaki- szczególnie na początku wzrostu sadzonek.







Fajne jest to, że wśród dyń jest tyle ciekawych odmian i można przebierać.  Ze względu na smak polecam odm. Turecki Turban, dynię hokkaido i dynię piżmową Butternut. Piękne są duże dynie biała odm. Polar Bear i oczywiście typowa jesienna pomarańczowa w wielu odmianach, których nasiona sa dostępne u Legutko TUTAJ. Natomiast w moim sklepie możecie kupić sadzonki gotowe wprost do sadzenia w gruncie.





Dynie są gotowe do zbioru dopiero na początku października, już po tym jak obumrą im liście (widoczne jest to na powyższym zdjęciu). Do tego czasu jesienią pięknie zdobią warzywnik, a potem mogą długo zdobić Wasze szkoły ... no i są takie pyszne :-)


8. Fasola ‘Borlotto’ - to fasola pnąca (widać ją w całej okazałości na zdjęciu na początku artykułu) i będzie potrzebowała podpory w formie wigwamu lub podłużnej konstrukcji z pałek bambusowych, pędów leszczyny lub innych drewnianych elementów - zależy kto co ma. Jest niesamowicie atrakcyjna i podobnie jak z dyniami czy roślinami kapustnymi siać i wysadzać należy ją wiosną, a zbierać nawet i do końca października. Po zbiorach strąki się suszy i potem łuska - aby otrzymać piękne nasiona do jedzenia lub do wysiewów w kolejnym roku.





Nasiona fasoli 'Borlotto' są do nabycia w firmie Legutko TUTAJ.



9. Por i pasternak - nie boją się chłodnych miesięcy i te warzywa możemy zbierać aż do większych mrozów. Potem po prostu nie damy rady wykopać ich z zamrożonej ziemi :-) Por można wysiać w marcu do tacek i kiełkować nasiona na parapetach szkolnych, potem pikować prosto do gruntu jak tylko ziemia będzie gotowa do sadzenia. Pasternak należy wysiewać wprost do gruntu. 





Na zdjęciu jesienne zbiory pasternaku z jarmużem rosyjskim. 



10. Słoneczniki, nagietki i nasturcje - te kwiaty są pożyteczne ponieważ lubią je nie tylko ptaki i owady, ale również i my! Nasturcje są przepyszne w sałatkach (liście i kwiaty), natomiast wyciąg lub olej nagietkowy zawsze powinien znaleźć się w szkolnej apteczce. Słoneczniki są ładne, a ich nasiona smaczne - dodatkowo pięknie będą zdobić Wasze klasy podczas jesiennych miesięcy. 

Nasiona wysiewamy wprost do gruntu po 15 maja, nie ma pośpiechu gdyż i tak potrzebne nam będą dopiero od 1-go września :-)




Nie ma ogrodu bez nasturcji! :-)



Myślę, że wystarczy tych pyszności na dobry start. Nie ma sensu nastawiać się na uprawę zbyt dużej ilości warzyw, ziół i kwiatów na początek. Lepiej zacząć od kilku gatunków i potem każdego roku dodawać sobie więcej. Nabierając doświadczenia, będziecie nabierać pewności siebie. Aby na początku się nie zrazić uprawiamy to - co najłatwiejsze! 

I teraz - może dla jasności - wyliczę Wam warzywa, które potrzebują regularnych zbiorów i pielęgnacji latem. Są to przede wszystkim: cukinie, groszki, fasolka szparagowa, ogórki, pomidory wysokie, groszek pachnący – niestety. No i oczywiście każdy ogródek warzywny latem będzie potrzebował jakiejś pielęgnacji, chociażby minimalnej. Musimy utrzymywać zagony z warzywami nawodnione oraz odchwaszczone - a więc przede wszystkim ściółkowanie wszystkiego!!!!!! Dodatkowo trzeba mieć oko na szkodniki - aby z nimi walczyć najlepiej okrywać niektóre uprawy (marchew, kapustne) cienką, białą agrowłókniną. 






Na pierwszym planie widać młode sadzonki jarmużu rosyjskiego.



Jeśli chcecie jeszcze coś dorzucić, to śmiało wpisujcie swoje pomysły w komentarzach. Na pewno czytelnicy z nich skorzystają. Ja życzę powodzenia i łagodnego sezonu! Ciao :-)  






8 komentarzy:

  1. Super projekt pani Kasiu ,żeby dzieci czegoś się nauczyły ,może polubią i będą kiedyś zakładać swoje ogrody jako dorośli później.Ja czytam i podziwiam pasję Pani i Męża też oczywiście.Przyglądam się do czego Pani wykorzystuje i w jakim celu tą zagiętą pleksi czy plastik ,nie wązne co ale do czego? Też dla mnie ogród mój to sama radość i podpytam ,może to coś praktycznego i też zastosuję .Pozdrawiam i życzę szybko wiosny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzień dobry, Pani Czesławo dziękuję serdecznie za komentarz. To są takie małe daszki, które ustawiamy nad sadzonkami wczesną wiosną, żeby ich nie zniszczyły deszcze, wiatry czy nawet grad. Taka ochrona. Zrobiliśmy je z pleksi zakupionej w OBI. Osłony bardzo się przydają wiosną. Pozdrawiam :-)

      Usuń
  2. Kasiu, dobra robota ☺ Ze swojego dzieciństwa pamiętam przyszkolny ogródek ,ale jakoś nigdy w nim zajęć nie miałam 😊
    Z przyjemnością patrzę na Wasz idealny warzywnik. Widać, że ogród dorośleje. Szkoda,skąpisz nam swoich ogrodowych zdjęć 😉 Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj skąpię bo czasu nie ma, ale jak co roku obiecuję sobie że w tym sezonie będę pisać regularnie :-) sama wiesz ile czasu to wszystko zajmuje, a jeszcze trzeba pracować heheheheh ale nie narzekam i nadal obiecuję więcej w tym roku. Pozdrawiam bardzo bardzo serdecznie :-)

      Usuń
  3. Szkolne warzywniki to świetny pomysł. Gratuluję. Dzieci polubią takie zajęcia na świeżym powietrzu i będą miały okazję do spróbowania mniej popularnych warzyw.
    Pani Kasiu, czy może pani pokazać plan swojego ogrodu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak najbardziej - poświęcę wpis na to, obiecuję :-) pozdarwiam bardzo serdecznie :-)

      Usuń
  4. Wow.... ile fantastycznej wiedzy nie tylko dla dzieciaków (sama skorzystam, bo w materii ogrodniczej/warzywniczej raczkuję ;-)
    To naprawdę fantastyczny pomysł, aby dzieciaki zainteresowały się warzywami. Samodzielna uprawa zachęci je do jedzenia warzyw.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak uważam, ale najwięcej pracy leży po stronie nauczycieli - życzę im wytrwałości, siły i nie zwracania uwagi na to, co mówią inni - to jest świetny pomysł i niech przy tym trwają :-)

      Usuń