wtorek, 17 stycznia 2017

Żywokost rosyjski - zastosowanie, uprawa i sprzedaż sadzonek.






Każdej wiosny w szkółce roślinnej na terenie naszego ogrodu na Kaszubach prowadzimy sprzedaż sadzonek żywokostu rosyjskiego. Sadzonki pobierane są z naszego własnego poletka i są przez nas dzielone. W kwietniu sadzonki są ukorzenione i gotowe do sprzedaży wysyłkowej lub odbioru osobistego. Koszt 1 sadzonki to 15zł, a wielkość widoczna jest na zdjęciu poniżej. Ilość jest ograniczona. Zainteresowane osoby proszę o kontakt w celu rezerwacji sadzonek na adres biuro@angielskieogrody.com (w temacie proszę wpisać "żywokost").


Niestety w tym roku już nie ma więcej sadzonek :-( zapraszam w sezonie 2018.






A czemu polecamy żywokost rosyjski? 

Polecamy go, ponieważ jest najlepszym naturalnym (ekologicznym) źródłem potasu  dla naszych roślin. Można go bezpiecznie stosować do nawożenia roślin ozdobnych oraz jadalnych - szczególnie wartościowy jest przy uprawie pomidorów, papryk, i bakłażanów. Obok pokrzywy jest jednym najlepszych materiałów na tzw. gnojówki, można dodawać go do kompostu lub robić nawóz skoncentrowany (wszystkie sposoby opisuję poniżej). 

Szczególnie cennym źródłem potasu (ponad 2 - 3 razy więcej niż w oborniku bydlęcym) jest gnojówka z żywokostu rosyjskiego (ogrodowego)  Symphytum x uplandicum. Jest to roślina wieloletnia o bardzo mocnym wzroście - produkuje więcej liści niż kwiatów i ma zdolność prawie nieograniczonego przyrostu w ciągu sezonu, dzięki czemu można ją ścinać wiele razy od wiosny do jesieni. Te cechy właśnie różnią ją od żywokostu lekarskiego.  


Jaka jest różnica pomiędzy gnojówką z pokrzywy a gnojówką z żywokostu?

Różnica jest zasadnicza - odmienny skład chemiczny, a co za tym idzie całkiem odmienne zastosowanie.  W pokrzywie jest bardzo dużo naturalnego azotu, a w żywokoście - potasu. I to jest właśnie najważniejsza rzecz jeśli chodzi o te dwa nawozy -  w związku z tym używamy ich o różnych porach roku, gdy rośliny są w różnych stadiach wzrostu.


Kiedy używać żywokostu?


Na początku sezonu wzrostu, gdy zależy nam na zdrowym i silnym przyroście części zielonych roślin (pędy, liście) stosujemy nawozy o większej zawartości azotu czyli sięgamy po pokrzywę. Robimy z niej gnojówkę, która już po niespełna tygodniu jest gotowa do użytku. Takim pełnym azotu nawozem płynnym (rozcieńczonym w miarę potrzeby) podlewamy sadzonki w szklarni lub inspekcie, a także zieleniejące byliny na zagonach do czasu, gdy pojawią się na nich pierwsze kwiaty ... wtedy dostarczanie roślinom azotu spowoduje nadmierne przyrosty zielone zamiast kwiatów i owoców - tak więc gnojówki z pokrzywy zastępujemy żywokostem.W celu wspomożenia wzrostu i rozwoju kwiatów oraz owoców (czy nasion) musimy dostarczyć roślinom potasu.





W naszym ogrodzie wszystko uprawiane jest bez chemii i tylko dzięki odpowiedniemu nawożeniu środkami ekologicznymi  (i oczywiście dzięki innym dobrym praktykom ogrodniczym) osiągamy tak piękne, pyszne i zdrowe plony. 





Jak uprawiać żywokost rosyjski w ogrodzie? 

Żywokost rosyjski charakteryzuje duży i szybki przyrost, ale rośliny tworzą rozety i nie wędrują po rabacie - a więc nie ma problemu z inwazyjnością. Często ścinane rośliny nie mają szansy zakwitnąć, a więc roślina nie rozsiewa się. Jednak w związku z dużą masą liści żywokost rosyjski nie lubi mieć zbyt sucho i gorąco - najlepiej jest stworzyć mu rabatkę w miejscu lekko zacienionym, zacisznym i na glebie lekko wilgotnej. Koniecznie rabatę z żywokostem rosyjskim trzeba ściółkować - to zapobiega utracie wilgoci podczas gorących dni oraz niechcianym chwastom. Nasza rabata żywokostowa znajduje się obok kompostowników (dla wygody) i jest wyściółkowana grubą warstwą ścinków koszonej trawy, dzięki czemu nigdy nie musieliśmy jej podlewać.



Przycięty żywokost rosyjski na wyściółkowanej rabacie. 



Do jakich roślin stosować żywokost?

Do wszystkich, które mają nas cieszyć kwiatami, owocami lub nasionami. Rośliny liściaste użytkowe (np. kapusta, sałata czy rukola) lub ozdobne z liści (np. paprotka) chętniej skorzystają z azotu. 

Nawozy z żywokostu rosyjskiego stosujemy zarówno przy uprawach w gruncie oraz na rabatach podwyższonych, jak i do roślin rosnących w donicach lub skrzyniach.







*******************






Jak zrobić gnojówkę z żywokostu rosyjskiego?

Żywokost rosyjski (tak jak i pokrzywa czy obornik zwierzęcy) świetnie nadaje się do robienia gnojówki. Za pomocą sekatora lub nożyc ogrodowych tniemy liście  nad samą ziemią i wkładamy je do worka, który zawieszamy w dużej beczce z wodą (u nas z deszczówką i beczka umiejscowiona jest w umiarkowanie nasłonecznionym miejscu) na 5 - 7 dni. Po tym czasie super śmierdzący lecz cenny płyn - nawóz o dużej zawartości potasu - jest gotowy .

Na zdjęciu powyżej widać jak wygląda nasza beczka. Do połowy czerwca 'topimy' w niej pędy pokrzywy, potem tylko żywokost i obornik, który tworzy coś w stylu 'gnojówki uniwersalnej'. Do podlewania rozcieńczamy gnojówkę z wodą tak, aby miała kolor herbaty - zazwyczaj wychodzi to w proporcjach 1 do 10. 




***************






Liści żywokostu rosyjskiego można również dodawać do pryzmy kompostowej - nie tylko wzbogacą ją o cenny potas, ale są też świetnym aktywatorem dla procesów rozkładu  ...




...  my każdego roku wykonujemy z żywokostu rosyjskiego także skoncentrowaną gnojówkę:






Liście ścinamy nad ziemią i upychamy je gęsto w baniaku do robienia wina :-) nie dodajemy ani kropli wody, tylko w podstawie baniaka robimy maleńki otworek i szczelnie zakręcamy go od góry. Baniaczek umieszczamy w ciepłym, lekko nasłonecznionym miejscu. Po kilku dniach z wywierconego w podstawie otworu zacznie kapać bardzo ciemny płyn -  to jest właśnie ta skoncentrowana gnojówka. Płyn przelewamy do butelek i rozcieńczamy z wodą w celu podlewania. 

UWAGA! Przy pracy z żywokostem rosyjskim warto ubierać rękawiczki ochronne, ponieważ liście są szorstkie i można się nimi podrapać. Natomiast sama gnojówka jest śmierdząca :-) i pozostawia plamy na jasnych tkaninach. 





Pomidorki uprawiane na naszej gnojówce z żywokostu rosyjskiego smakowały także Mai :-) 





16 komentarzy:

  1. Pamiętając o Twoich zaleceniach dot. żywokostu, upolowałam latem sadzonkę, która pięknie się rozrosła, ale nie mam pojęcia, czy jest to żywokost lekarski, czy rosyjski - jak rozpoznać? Kwiatów nie było jeszcze żadnych, a kępy wyglądają zupełnie tak jak na Twoich zdjęciach. Mam nadzieję, że obie odmiany są wartościowym pożywieniem dla warzywek :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorotko jeśli upolowałaś go w naturze, to ja stawiam na lekarski. Też jest wartościowy dla roślin, tylko ma troszkę mniej przyrostów i szybciej wybija w kwiatostany - ale też jest dobry. Pozdrawiam ciepło :-)

      Usuń
  2. Wysłałam rezerwację pod wskazany adres. Czy otrzymam potwierdzenie przyjęcia zamówienia i dalsze dane odnośnie zapłaty?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jest - powysyłam wszystkie informacje po feriach. Obiecuję :-)

      Usuń
    2. Witam,jeśli jeszcze można to rezerwuję 4 sztuki żywokostu.Sylwia
      malina991@gmail.com

      Usuń
  3. Kasiu, a jak już będziemy mieć ten swój żywokost z Waszych sadzonek, to jak to potem dalej sobie rozmnożyć? Po prostu przez podział?

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam, mam problem z wysłaniem maila z rezerwacją sadzonek. Czy adres rzeczywiście dobry został wpisany w tym poście? Kamila

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam. Adres pewnie jest dobry, ale ta moja skrzynka czasami nie wpuszcza maili - proszę napisać na FB albo zostawić informacje tu w komentarzu. Pozdrawiam serdecznie :-)

      Usuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję za tak bogaty w wiedzę wpis! Tego mi właśnie trzeba było :) Martwiłam się trochę moim żywokostem, bo rósł dość powoli i wciąż go brakowało na gnojówki dla pomidorów, a o dodawaniu nadwyżek do kompostu mogłam tylko marzyć. Ale to był żywokost lekarski. Teraz już wiem, że w tym roku muszę więc zastosować rosyjski :) To nieoceniona roślina dla ogrodników.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jest - właśnie to jest problem z tym lekarskim. Ale maila z zamówieniem dostałam i postaram się jak najszybciej odpowiedzieć ... a odwiedziny Waszego pensjonatu to bardzo bardzo fajny i kuszący pomysł!

      Usuń
  7. No to zamówiłam, cztery krzaki i cieszę się, że będę miała materiał na gnojówkę, tylko dla kwiatów ale przecież one też potrzebują potasu!pozdrawiam
    Jadwiga

    OdpowiedzUsuń
  8. Kasiu. Czytam, oglądam, podziwiam wiedzę i nie tylko.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobrze, że przypomniałaś Kasiu o żywokoście:). Wysłałam maila z zamówieniem 4 sadzonek, ale jeszcze tu wpisuję żeby na pewno doszło:).

    Pozdrawiam serdecznie
    Ania z Kobylanki k/Szczecina

    OdpowiedzUsuń
  10. Super pomysł z tą gnojowka muszę z tego skorzystać. Jestem wielbicielka biologicznej uprawy ☺ Pozdrawiam ciepło a w wolnej chwili zapraszam do mnie www.wpuszczonawmaliny.blogspot🌱🌱🌱

    OdpowiedzUsuń