czwartek, 9 lutego 2017

Ogród Geoff'a Hamilton'a BARNSDALE to tysiąc pomysłów na ogród.


                                                   Geoff Hamilton w Barnsdale.  Udostępnione przez Nick'a Hamilton'a.

Geoff Hamilton nadal jest bohaterem dla większości Angielskich (i nie tylko) ogrodników. W 80-tych i 90-tych latach ubiegłego wielu zarażał pasją dosłownie każdego, kogo spotkał na swojej drodze.  Budując nieskomplikowane, dostępne dla wszystkich ogrody i opowiadając potem o tym podczas kręcenia programów dla BBC rozpoczął nową epokę - epokę ogrodów dla każdego - nie tylko arystokraty, rolnika czy profesjonalisty - ogrodu dla amatora!!! 


                                  BBC podczas filmowania w Barnsdale.  Udostępnione przez Nick'a Hamilton'a.


Stworzony przez Geoff'a ogród w Barnsdale był świetną lokalizacją dla filmowania odcinków ówczesnego Gardener's World. Dziś, 20 lat po śmierci ogrodnika, miejsce to jest dostępne jest do zwiedzania i naprawdę przyjeżdża tu bardzo dużo ludzi.  Nad wszystkim obecnie czuwa Nick Hamilton - syn mistrza, który oprowadzał nas po Barnsdale w czerwcu 2-15 roku, podczas filmowania programu Maja w Ogrodzie.  Spotkanie z Nickiem w Barnsdale można obejrzeć TUTAJ. 




Ogólnie Nick opowiadał nam jak wraz z grupką ogrodników opiekuje się ogrodem, co i czemu w nim zmienia, dodaje czy ewentualnie wyrzuca :-)  Od czasu Geoff'a oczywiście wyrosły tu drzewa i krzewy, a niektóre ławeczki 'nadgryzł' uroczy ząb czasu. Jest tu jednak też dużo nowego. Zapraszam na spacer:




Dla osób, które nie znają ogrodu - przede wszystkim trzeba wyjaśnić jedną sprawę: Barnsdale to nie jeden ogród lecz na powierzchni nieco ponad 3 ha urządzono tu zą 39 wnętrz o różnej tematyce. Odwiedzający mają w czym wybierać i skąd czerpać inspiracje. Poszczególne ogrody różnią się stylem, rozmiarem i funkcją, ale wszystkie łączy jedna bardzo ważna rzecz - szacunek do przyrody i ekologii ... nie możemy zapomnieć, że naturalne ogrody i dzika przyroda były największa pasją Geoff'a Hamiltona. 



Spokój, relaks i błogość wśród najzwyklejszego na świecie złocienia ...

Gęsto obsadzona rabata to świetny sposób na utrzymanie chwastów w ryzach. Na rabatach podczas czerwcowej wizyty kwitną: przetacznik, orliki czyściec wełnisty, bodziszek 'Patricia', przewrotnik ostroklapowy, szałwia omszona 'Mainacht'  i zwiewna ostnica 'Pony Tails'. 



Ogrody w Barnsdale są po brzegi wypełnione roślinnością, która jest tu oczywiście wielowarstwowa. Nad krzewami górują drzewka (jabłonki, brzozy pożyteczne, jarzębiny, głogi, świdośliwy, wiśnie ozdobne oraz większe drzewa liściaste typu buk czy lipa), a pod nim rozpościerają się dywany bylin. 
Gleby na rabatach NIE WIDAĆ, a i ścieżki często mocno poprzykrywane są wypadającą na nie roślinnością. Efekt jest bajeczny - prawdziwa zielona oaza i według mnie właśnie to - czym powinien być ogród. 






Według mnie, niektóre z ogrodów zorganizowane są po prostu fantastycznie. Na przykład ten - jest tu i szklarnia z inspekcikiem, i ogród warzywny z drzewami owocowymi,  i miejsce na leżaczek ... dodatkowo część ozdobna i 'bukszpanowa niespodzianka' w postaci niskiego labiryntu ... no i ten tunel gęsto porośnięty różami pnącymi. Ja mogłabym tu zostać :-))))






Wśród bylin królują bezsprzecznie bodziszki oraz przywrotnik ostroklapowy. Te cudowne rośliny komponują się właściwie ze wszystkim ... z różami, powojnikami, liliowcami, płomykami czy przeróżnymi krzewami. Rosną u stóp płotów, drzew, pergoli i fantastycznie pokrywają krawędzie ścieżek wylewając się na nie z rabaty.  Dodatkowo są bardzo łatwe w uprawie i przycinając je w na początku lipca możemy liczyć na jeszcze jedno kwitnienie. Nic dziwnego, że Anglicy je tak bardzo kochają. 







Bodziszki w szczególności, ale i przywrotnik ostroklapowy to również jedne z najpopularniejszych bylin stosowanych w miejscach lekko zacienionych. Ale nie może zabraknąć ich na typowej angielskiej rabacie obok "austinowskich" róż, błękitnych ostróżek, łubinów, czosnków Krzysztofa, firletki, orlików i  czyśćców -  dokładnie tak, jak widać to na zdjęciu poniżej. 




Warto zwrócić uwagę na prostotę materiałów zastosowanych przez Geoff'a przy budowaniu ogrodów w Barnsdale. Zawsze starał się używać materiałów łatwo dostępnych, lokalnych lub z odzysku. Kochał styl naturalny. Nie znajdziemy tu ani drogich marmurów, ani nadmiaru betonu ... 




... wiele elementów wykonanych jest z drewna: płotki, pergole, rabaty wzniesione ...




... czy zakamuflowane w postaci rustykalnych uli śmietniki i kompostowniki :-) 




Natomiast ścieżki tworzone są albo z nawierzchni ekologicznych typu żwir i tłuczeń ...  





... albo z kamienia naturalnego w postaci płyt lub otoczaków.





Dla 'uporządkowania' krawędzi ścieżek lub oddzielenia poszczególnych części ogrodu często używa się tu cegieł oraz kostki. Jest to bardzo praktyczne szczególnie podczas koszenia trawy. 




Poza tradycyjnymi dla Anglii żywopłotami (z cisa, buka lub grabu) - Hamilton często dla odgrodzenia jednego ogrodu od drugiego - używał prostych drewnianych paneli. Podobnie robi się to w ogrodach na osiedlach wielorodzinnych czy nawet przy domach na angielskich wsiach. Po takim płocie z powodzeniam można poprowadzić pnące róże lub nawet drzewka owocowe formowane w formie wachlarza czy espaliera. 

A teraz jeden moich ulubionych zakątków - taki zagajnik z łączką ... 






Część trawy jest regularnie koszona, więc jest tu miejsce na leżakowanie, chodzenie na bosaka czy ustawianie ławek. Tak zadbana trawa jest estetyczna dla oka i stanowi świetne preludium do dzikości naturalnej łączki. No i ta łączka - to jest raj dla przyrody, a dla nas efekt tak kojący, że przyjemnie. Wszystko jednak skoordynowane - biel i wszelakie odcienie zieleni. Wśród traw głównie złocień, a punktowo tu i tam drzewka - ulubione brzozy pożyteczne Betula utilis ze śnieżnobiałą korą. 





A tam, gdzie z trawników wyrastają drzewa lub krzewy zachowuje się czyściutkie przestrzenie dookoła pnia. Przycinanie takiej krawędzi nie jest trudne, a jaki efekt. Wykonuje się je za pomocą specjalnych bocznych nożyc - ja moje kupiłam w TKMax'ie ;-) Gołe placki wokół pni drzew można obsadzić krokusami - wiosną będzie cudnie!





Jeszcze parę zdjęć ilustrujących wielowarstwowość roślinności w Barnsdale.  Na pierwszej fotce rozwiązanie przy płocie - żeby nie było płaskiego, nudnego efektu 2D (jak to często przy rabatach pod płotem niestety bywa) tutaj panel całkiem pokryto pnącą roślinnością, a pod nią posadzono byliny znoszące lekkie zacienienie (od płotu) - funkie, przywrotnik ostroklapowy i kokoryczkę. 






Na drugim zdjęciu dokładnie widać warstwy - drzewo, krzewy i byliny. Najważniejsze jest, że ogród dzięki takiej organizacji roślinności nie wydaje się monotonny. Jest lekki i dynamiczny. Przestrzeń wydaje się trójwymiarowa. Nie jest płasko. Jeśli nie ma miejsca na drzewo czy akurat nie jest to wzdłuż płotu - to dla uzyskania tego samego efektu można zastosować obeliski, łuki z drewna lub metalu. 






... a stara konewko-taczka doda uroku każdemu zakątkowi :-) 






W tej części ogrodów Barnsdale było szczególnie uroczo ... tutaj też w sumie mogłabym zostać na zawsze :-) przy murze zbudowano tu ogród zimowy w tradycyjnym, angielskim stylu. Ramy i elementy drawnianie pomalowane na zielono, dzięki czemu wspaniale komponował się z ciepłą barwa starych cegieł.  

Był to naprawdę bardzo niewielki zakątek, ale ilu tu wszystkiego! Na murze pnącza, na licznych rabatkach bujnie posadzone byliny i róże. Trawnika nie ma, ale za to znalazło się miejsce na małe patio pod stoliczek i krzesełka ... a w rogu jeszcze jedna drewniana altanka i oczywiście element wodny, który nadaje temu miejscu magicznej atmosfery szemrając cichutko w tle. 







Roślinnością dosłownie wypchana jest każda dziura ;-) a tam gdzie się nie dało czegoś upchać do gleby, to postawiono donice obsadzone przeróżnymi pelargoniami botanicznymi i ogrodowymi. 











Jak już wspominałam Geoff Hamilton bardzo dbał o to, aby jego ogrody były jak najbardziej przyjazne środowisku. Dla tego właśnie praktycznie zawsze, w najmniejszej nawet przestrzeni umieszczał wodę w postaci oczka, kanału, fontanienki ściennej czy kamiennej misy. Woda znaczy życie - nie mogło jej zabraknąć - pluskają się w niej ptaki i jest domem dla wielu wielu gatunków małych stworzeń. Pamiętajmy o tym :-)





Nick Hamilton pamieta i szanuje założenia dyktowane przez ojca. W nowych ogrodach, które zostały założone już po śmierci Geoff'a woda nadal stanowi ważną część. Poniżej zdjęcia z nowoczesnego ogrodu z kanałem wodnym obsadzonym roślinnością wodną oraz taką, która z woda się dobrze komponuje - np. funkiami sinymi i paprotkami. 





Prosty, ale praktyczny i funkcjonalny projekt - znowu dużo drewna, wielowarstwowa roślinność, naturalne ścieżki i żywopłot z cisa czyli tradycyjne elementy w nowoczesnym otoczeniu też zdają egzamin. 






I oczywiście nie można zapomnieć o braciach mniejszych. Pod ławeczką drewno dla owadów i małych zwierząt. Ogród nie jest sterylny, lecz pełen dzikich zakamarków dla jeży, żuczków czy ropuszek :-) W tle oczywiście bodziszki oraz przywrotnik ostroklapowy, na pierwszym planie lak pachnący. 

Jest to niewielki ogródek, więc zastosowano tu niewielki drzewka. W nawierzchni, pomiędzy ławeczkami rosna głogi pośrednie zapewniające delikatny cień podczas upalnego lata  ...




... a na rabatach wielopienne formy świdośliwy, która wiosną zdobi ogród kwiatami, a póżniej prawie czarnymi owockami i pięknie przebarwiającymi się na jesień liśćmi.





Nowoczesnych ogrodów jest tu więcej. Na przykład ten ze zdjęć poniżej - w stylu nadmorskim. Typowy dla plaż wschodniego wybrzeża domek w bieli i błękicie plus drewno, naturalne liny zamiast płotków i bujna roślinność wieloletnia. Raz jeszcze bodziszki - ten różowy jest niesamowicie popularny w Anglii i nazywa się bodziszkiem Endressa i też lubi mocne cięcie w lipcu - po czym zakwita raz jeszcze. Obok bodziszka jest miecznica szerokolistna - cudowna roślina, której jednak jeszcze nie uprawiałam w Polsce. Czy macie doświadczenie jak radzi sobie podczas naszych zim?  




Drewno, żwir i otoczaki w drucianym gabionie - materiały są jako dodatek do ogrodu i pozostają w jego tle - na pierwszy rzut idą mocne kolory plażowej budki oraz obsadzeń ... nawet w pochmurny dzień jest tu jakoś słonecznie - to pewnie dzięki tej miecznicy, wilczomleczowi i złotemu chmielowi pełzającemu po całości. 






Raz jeszcze miecznica szerokolistna i ogród dosyć nowoczesny, ale jednak wystarczająco stary - aby pamiętać czasy mistrza. Zwróćcie uwagę na dobór koloru na powyższym zdjęciu - przeróżne odcienie złota i żółci w postaci pnącego się wiciokrzewu, tawuły, 2 odmian funkii ... no i te delikatne kwiatki miecznicy. Drewno pergoli i ławek natomiast nie malowane na 'naturalny kolor' tylko pozostawione sobie - wyglądają faktycznie naturalnie.




Według moich wieloletnich doświadczeń z Anglii - to jest właśnie najbardziej typowy ogródek angielski z lat 90-tych XX wieku. Zakładano je na nowo budowanych osiedlach wielorodzinnych na tyłach szeregowców i bliźniaków. Był i zakątek pod pergolą, i małe patio i klonik w donicy ...





Na koniec naszej wycieczki po ogrodzie w Barnsdale warto wybrać się na zaplecze.  Takie miejsca istnieją za kulisami każdego ogrodu i tętnią życiem szczególnie wiosną, gdy uwijają się tu ogrodnicy wysiewający nasiona, pikujący siewki czy robiący sadzonki. W szklarniach przygotowuje się rozsady roślin jednorocznych do warzywnika, na rabaty ozdobne i do donic. 




Jak widać Nick Hamilton uwielbia angielskie pelargonie i fuksje. W szklarni latem uprawia również ogórki ... i pewnie pomidory ... a może nawet bakłażany, papryczki i melony. 




Geoff Hamilton kochał również ogrody użytkowe. Nawet w ozdobnych sadził drzewa owocowe i ustawiał donice z pomidorkami koktajlowymi.  W Barnsdale jest oczywiście duży, duży warzywnik ... ale o tym chciałabym napisać innym razem :-)  







Ogrody w Barnsdale są otwarte przez cały rok. Cenę biletów wstępu oraz dojazd można sprawdzić tutaj: http://www.barnsdalegardens.co.uk Goście szukają tu inspiracji, a nawet gotowego pomysłu, który mogliby w całości przenieść na własną działkę. Polecam :-) 








I na koniec raz jeszcze zapraszam serdecznie do wzięcia udziału w naszym 








Witryna NaOgrodowej.pl przygotowała do wygrania dla wszystkich miłośników pysznych, aromatycznych i łatwych w uprawie pomidorów zestawy składające się z sadzonek roślin szczepionych oraz odpornych na stres. 


Aby uczestniczyć w konkursie:

1. Pochwal się swoim warzywnikiem – wyślij do nas jedno zdjęcie warzywnika (może być zdjęcie z ogrodu lub ogródek balkonowy).

2. Obejrzyj w sklepie ogrodbellingham.redcart.pl oferowane sadzonki warzyw i stwórz swoją wymarzoną listę najciekawszych według Ciebie 5 odmian.

3. Zapisz się do newsletter’a na stronie ogrodbellingham.redcart.pl

4. Zdjęcie oraz listę wymarzonych odmian prześlij na adres: konkurs@naogrodowej.pl


Termin nadsyłania zgłoszeń

od 30 stycznia 2017 do 15 lutego 2017.

Na podstawie nadesłanych zdjęć jury NaOgrodowej.pl wyłoni 3 laureatów konkursu.


Nagrody:

3 zestawy po 6 sztuk sadzonek pomidorów (3 sztuki odmiany szczepione i 3 sztuki odmian odpornych)

Wyniki konkursu ogłosimy do 23 lutego 2017 roku.

Sadzonki pomidorów wyślemy do laureatów konkursu po 10-tym maja 2017 na nasz koszt.


Przeczytaj Regulamin konkursu.









7 komentarzy:

  1. Przepiękny ogród - taki lubię. Naturalny, swojski, ale nie chaotyczny. Taki odprężający i kojący, muszę coś takiego u siebie zrobić!
    Buziaki serdeczne

    OdpowiedzUsuń
  2. Z przedstawionego ogrodu można czerpać masę inspiracji. Podoba mi się ten ,,busz" roślin :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To ja już czekam na post o wielkim warzywniku :D To jest jednak mój największy świr. I najpiękniejsza rabata kwiatowa nie wywoła u mnie takiego uśmiechu jak piękne zagony warzywne :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ogrody jakie lubię, a więc pełne roślin, naturalistyczne rabaty, masa ptaków, drobnych zwierząt. W takich miejscach można się w pełni zrelaksować i ma się świadomość, że jest się w zgodzie z samym sobą i z naszą Matką Ziemią. Dziękuję za wyjątkową relację :)

    OdpowiedzUsuń
  5. I ja znalazłam inspirację, dzięki Twoim zdjęciom Kasiu. Szukałam czegoś ciekawego do swojego ogrodu warzywnego i zakochałam się w tych ławkach z hotelem dla zwierząt. Trafione w punkt :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Faktycznie bardzo inspirujący. Można by z tych pomysłów kilka ogrodów u siebie zrobić. Piękne są te piętra roślinności i mnogość ogrodowych planów. I jakoś tak przemówiło do mnie zdjęcie z funkią i miecznicą. Widziałabym coś takiego u siebie przy filarze na tarasie, tylko zamiast miecznicy coś co nie jest żółte ;)
    A teraz słowo się rzekło, czekamy na warzywnik.

    OdpowiedzUsuń
  7. Byłam w Barnsdale o tej samej porze roku. Z zachwytem w połowie lat 90-tych oglądałam w polskiej TV Gardener's World z Geoffem Hamiltonem, więc jego ogród był jednym z tych, które najbardziej chciałam zobaczyć. Fajnie było rozpoznawać zakątki które budował w trakcie kręcenia programu, te niebieskie obeliski, altanki, kamienie które robił z betonu na skalniak, itd.
    Miecznicę oczywiście miałam w ogrodzie, bo podoba mi się niezmiernie, rozrosła się w dużą kępę, kwitła i zachwycała, ale tylko przez dwa sezony (pierwszy się nie liczy, bo była malutka) i w końcu padła poprzedniej, niemal angielskiej zimy, bez podania przyczyn - po prostu zamarła. Zdechł nawet kawałek który zimowałam w nieogrzewanej szklarni. Może miała u mnie za ciężką i za mokrą glebę? Próbuj, bez tego się nie dowiemy. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń