wtorek, 17 stycznia 2012

OGRODOWE LABIRYNTY I INNE ŁAMIGŁÓWKI




Moje pierwsze praktyki odbywałam w ogrodach  otaczających groźny średniowieczny zamek Hever Castle w Kent, należący niegdyś do jednej z żon Henryka VIII. Oprócz wspanmiałej historii i przepięknych ogrodów najbardziej fascynował mnie tu wysoki labirynt z przycinanych cisów. Nigdy nie udało mi się dojść do samego środka ale samo doświadczenie błądzenia po wązkich alejkach pomiędzy wysokimi zielonymi ścianami było niesamowite. Podczas mojej praktyki budowany był tam również labirynt wodny- miałam szczęście brać udział w jego tworzeniu, obsadzaniu i uroczystym otwarciu dla zwiedzających.


Fascynacja labiryntami wśród ludzi jest ogromna. Za miesiąc przyjedzie do Polski światowej sławy specjalista Adrian Fisher, który pracował już nad 600 labiryntami w 30 krajach na 6 kontynentach. Oprócz wielogodzinnego wykładu podczas Gardenii 2012 zajmię się również wstępnymi pracami nad projektem labiryntu na terenie ogrodu pokazowego Pracowni Sztuki Ogrodwej niedaleko Gdańska. Będę miała przyjemność być jego tłumaczem i mam nadzieję, że dużo się podczas jego wizyty nauczę, ponieważ według gazety The Guardian jest on jednym z 50 najważniejszych projektantów brytyjskich.

Zapraszam wszystkich na wykład podczas Gardenii 2012 na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich. Spotkanie odbędzie się w sobotę 25go lutego i będzie się skłądać z części dotyczącej historii labiryntów jak i również zasad projektowania oraz porad mistrza.

Oto kilka zdjęć z przykładami projektów Adrian'a Fisher'a


Labitynt z żywopłotu w Blenheim Palace w Anglii. 

Labirynt w trawie w Zamku Loucen w Czechach.

Labirynt w Zamku Leeds w Anglii.
Portman Lodge, Anglia - labirynt wycięty w darni.

Adrian Fisher przed labiryntem w Stra, Włochy.
Ogrody przy Hatfield House w Anglii, niski labirynt z bukszpanu.


Labirynt (słowo pochodzenia greckiego lub nawet starsze, a po polsku BŁĘDNIK) każdemu z nas kojarzy się głównie z symboliką - to miejsce gdzie można się zgubić a potem ponownie odnaleźć. Jak w rycerskim eposie przedzieramy się przez nieznane i straszne zakamarki aby na końcu dotrzeć zwycięsko do upragnionego celu. Labirynt jest złem i dobrem, cieniem i światłem, pragnieniem i chaosem - a także satysfakcją i szczęściem dla tego kto go pokona.


Nic więc dziwnego, że jego motyw jest wykorzystywany od wieków zarówno w architekturze jak i literaturze oraz sztuce, również w sztuce ogrodwej. W średniowieczu motyw labiryntu był często wykorzystywany w ogrodach oraz architekturze katedr i klasztorów. Symbolizował drogę człowieka od zła do dobra oraz śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa.
W ogrodach zamkowych labirynt jednak kojarzył się bardziej z frywolnością i zabawami miłosnymi. Królowie i arystokraci tworzyli je z niższych i wyższych zimozielonych żywopłotów a w środku ozdabiali je wspaniałymi rzeźbami. Moda trwała długo, właściwie trwa do dzisiejszego dnia chociaż były okresy wojen i niedostatku gdy ludzie musieli zapomnieć o pielęgnacji i tworzeniu ogrodów.  
Poprzez wieki tworzono je z coraz to bardziej rozmaitych "materiałów" takich jak rabaty bylinowe, ścieżki kamienne w darni czy szpalery drzew. Dzisiaj bardzo popularne są labirynty z kukurydzy i dużej trawy ozdobnej Miscanthus, które są uwielbiane zarówno przez dzieci jak i dorosłych.  








Współczesny labirynt z kukurydzy.





Most nad labiryntem z kukurydzy Adrian'a Fiszher'a.


W Kurozwękach znajduje się największy w Polsce i jeden z największych w Europie labiryntów z kukurydzy. Corocznie przybiera on inne kształty. W zeszłym sezonie został wycięty na kształt Koziołka Matołka i znajduje się na powierzchni 3,5 hektara. Mimo tego, że na wejściu dostaje się mapę bardzo łatwo można się zgubić!
Posted by Picasa

piątek, 13 stycznia 2012

WIEJSKIE INSPIRACJE



Od kilkunastu lat żyję ogrodami. Pomagam innym je tworzyć i pielęgnować, piszę o nich i nieustannie fotografuję. Teraz jednak wydaje mi się, że mamy z Andrew najtrudniejsze zadanie - stworzyć swój własny ogród i to na dużą skalę. Oczywiście chcemy aby był on najcudowniejszy i w przyszłości przynosił nam dużo radości i dumy. Nie ukrywam, że podczas planowania poszczególnych jego elementów czasami sięgamy po inspirację do innych miejsc.
Foto K Bellingham


W związku z tym, że mieszkamy wśród kaszubskich lasów to zależy nam na wpasowaniu się do tutejszej przyrody i kultury. Otaczające nas wioski i miasteczka wyglądają coraz bardziej współcześnie więc w nich natchnienie zdobyć jest czasami trudno. Są jednak pomiędzy nimi jeszcze cudne perełki architektury lokalnej - drewniane domy, dworki i kościoły a także stare parki i ogrody oraz pozostałości po nich: wyrośnięte szpalery, prowadzące donikąd aleje, samotne sady.

Ale nie jest tak źle - nieopodal Kościerzyny jest miejsce, które serdecznie polecam wszystkim miłośnikom piękna: Kaszubski Park Etnograficzny im. Teodory i Izydora Gulgowskich we Wdzydzach Kiszewskich.

Kaszubski Park Etnograficzny to rozległy skansen, w którym pokazano właśnie to - co nas z Andrew tak bardzo inspiruje jeśli chodzi o styl życia oraz budownictwo na kaszubskiej wsi. Pomimo tego, że odwiedzam to miejsce przynajmniej 5 razy w roku, to zawsze czuję się tu jak dziecko w sklepie z cukierkami. Są tu całe gospodarstwa wraz ze słodkimi przydomowymi ogródkami wiejskimi, szkoła, dwory i dworki, szczegółowo wyposażone domki rybackie, chaty robotnicze i stare kuźnie oraz tartaki. Nad parkiem wznoszą się drewniane wiatraki oraz prześliczne kościółki, w których nadal odbywają się Msze Św. Podczas naszej zimowej wizyty oglądaliśmy zabudowania  Tartaku ze Staniszewa ponieważ poszukujemy inspiracji dla budynku, który będzie stał nieopodal ogrodu kuchennego.





Oto kilka widoków parku podczas zimowych miesięcy:

Foto. K Bellingham
Foto. K Bellingham

Foto. K Bellingham

Foto. K Bellingham

Posted by Picasa

wtorek, 10 stycznia 2012

PRAWDZIWE ANGIELSKIE OGRODY

Ten wpis jest dedykowany wszystkim, którzy kochają prawdziwe angielskie ogrody i pragną sami stworzyć taki romantyczny unikalny raj we własnym ogrodzie. Pisząc o "prawdziwych" angielskich ogrodach nie biorę pod uwagę rozległych założeń pałacowo-parkowych lecz mniejsze i o wiele piękniejsze ogrody typu Cottage Garden takie jak Coton Manor czy Great Dixter - bo to właśnie takie miejsca cieszą się największą popularnością i są najbardziej kochane przez odwiedzających.


OGRÓD PRZYJAZNY DLA LUDZI I INSEKTÓW    Foto K Bellingham

Większość angielskich ogrodów była tworzona przez wieki, każdy właściciel dodawał kawałek tu czy tam ... ogród jak żyjący zielony stwór zmieniał się i rozwijał z dekady na dekadę: dosadzano nowe rośliny, budowano altanki, wytyczano ścieżki.  Ja miałam ogromne szczęście w życiu ponieważ innych ogrodów właściwie nie znam, ale dla tych którzy jeszcze nie do końca wiedzą jak stworzyć angielski ogród - oto kilka rad ...

Nie liczy się ani rozmiar ogrodu, ani jego położenie, ani też wielkość portfela czy zdolności projektowania jego właściciela. Angielski ogród można mieć nawet w skrzynce balkonowej, donicach stojących przy wejściu czy na działce warzywnej. Aby stworzyć tę niepowtarzalną atmosferę należy pamiętać, że ogród (tak jak i życie) nie może być pełen prostych linii, ostrych kątów i zbyt czystych form. Powinien być wypełniony zapachem, kolorem i co najważniejsze - mnóstwem śpiewających ptaków i brzęczących pszczół. Pamiętajmy aby zachęcać naturę do zagoszczenia w swoim ogrodzie - przecież jest on prawdziwym ekosystemem czyli domem dla wielu małych zwierząt, ptactwa, insektów oraz mikroorganizmów. Wszyscy ci mieszkańcy są potrzebni naszym ogrodom - należy więc zadbać również i o nich.

Nie martwmy się zbytnio odchwaszczeniem, czyszczeniem ścieżek czy nadgorliwym przycinaniem bylin i krzewów na rabatach - zostawmy to aż do wczesnej wiosny. Taki wypielęgnowny ogród nigdy nie będzie miał swojego klimatu, a przecież nie chcemy żeby był taki sam jak sąsiada zza płotu. Każdy potrafi kosić trawę i szorować podjazd wyłożony kostką betonową ... ale w tym nie ma duszy ani piękna. Już nie będę nawet wspominać o obsadzeniach z iglaków, które niestety u nas są tak bardzo popularne. Nasz ogród jest dla nas i nawet nie próbujmy tworzyć go na wzór zdjęć z czasopism - niech będą one tylko inspiracją ...

Pamiętajmy:
* ogród bez ptactwa i pszczół to tylko atrapa, ogród musi żyć!
* unikajmy prostych linii i nadmiernej pielęgnacji!
* sadźmy rodzime gatunki krzewów i drzew, pomyśl o ptakach!
* używajmy naturalnych materiałów tj. drewno, kamień, płótno!
* bawmy się ogrodem, jest on nasz i ma odzwierciedlić naszą duszę!

***
Oto przykład współczesnego angielskiego ogrodu, właściwie jest to tylko aranżacja ogrodu na wystawie Hampton Court Flower Show pod Londynem. Ogród ma elementy bardzo ozdobne ale jest również wspaniałym ekosystemem dla wszelkiego ptactwa oraz pszczół.


Foto K Bellingham
Foto K Bellingham
Foto K Bellingham
***


Ogród przyjazny dla natury może być zarówno w stylu tradycyjnym jak i całkiem nowoczesnym. Oto kilka świetnych pomysłów na zainstalowanie domków dla wszelkich owadów pożytecznych, które mogą wyglądać bardzo ciekawie w ogrodzie. Niektóre domki są wolnostojące, inne wkomponowano w ścianki oraz siedziska ogrodowe.

Wolnostojący domek na insekty.                   Foto K Bellingham  

           
Zielony dach i miejsce dla insektów w drewnianej ściance. Foto K Bellingham
Chelsea 2011 - raj dla insektów w ścianie.      Fotot K Bellingham

Foto K Bellingham
         
Siedziska w formie gabionów wypełniono starymi donicami glinianymi, kaflami i kawałkami kamieni - świetne miejsce na zadomowienie się dla insektów i wszelkich pożytecznych robaczków.           Foto K Bellingham                 

  

***

Pomimo tego, że w dzisiejszych czasach wszyscy są zaganiani od rana do wieczora i marzą o ogrodzie wypełnionym betonem a nie roślinnością, z przyjemnym miejscem do grillowania i wymagającym zero pracy - zatrzymajmy się na chwilkę, czy to warto ...
Posted by Picasa

środa, 4 stycznia 2012

ULUBIONE KWIATY CIĘTE Z OGRÓDKA

Jak przeglądam moje nasiona to oczywiście bardzo cieszę się na myśl o własnych warzywkach. Najbardziej jednak nie mogę doczekać się własnych kwiatów ciętych. To jest najcudowniejsza rzecz na świecie - idziesz z sekatorem do ogrodu i wracasz z ogromną ilością pięknych kwiatów - i co najlepsze nie płacisz fortuny w kwiaciarni! To jest taki prawdziwy luksus - żywe cięte kwiaty w domu, a jakie to proste ... wystarczy mieć kawałeczek wolnego gruntu w ogródku i trochę tanich nasion. Z doświadczenia wiem, że najwdzięczniejsze i najłatwiejsze są rośliny jednoroczne wysiewane prosto do gruntu. Dla bardziej zainteresowanych polecam rośliny dwuletnie, cebulowe, byliny, trawy ozdobne oraz krzewy i drzewa - chociaż te ostatnie rosną o wiele dłużej niż jednoroczne.

Ostnica olbrzymia, słoneczniczki, lawenda oraz werbena bonariensis - wspaniale nadają się do wazonu.
Foto K Bellingham.

Do moich ulubionych należą te, które regularnie cięte wytwarzają jeszcze więcej i więcej kwitnących pędów. Najwięcej takich roślin znajdziemy w grupie jednorocznych - w mojej czołówce są:

- Kosmos - np. cudna odmiana "Purity" jest śnieżnobiała;
- Cynia - odmiany o mocnych kolorach purpury i czerwieni; 
- Słoneczniki - odmiany o mniejszych rozmiarach kwiatów;
- Wyżlin - wyższe odmiany wyglądają lepiej w wazonie;
- Amarantus - w kolorach ciemnej purpry i dzikiej zieleni;
-Aminek - delikatny biały koper ozdobny;
- Tytoń ozdobny - wysokie odmiany np. "Fragrant Cloud";
- Dzwonki irlandzkie - świetna zieleń i ciekawy kształt kwiatów;
-Wilczomlecz białobrzegi - wytrzymuje w wazonie ponad tydzień;
- Kleome ciernista - zaraz po kosmosie i cyni to podstawa!


Kosmos w odmianach i błękitny agapant - piękna kompozycja.
Foto K Bellingham.


Ostróżka ogrodowa i krwawnik - byliny świetnie nadające się do cięcia.
Foto K Bellingham.
  

Delikatna mieszanka czosnku ozdobnego, orlików oraz miesiącznicy.
 Foto K Bellingham.
Powyższe rośliny jednoroczne zapewnią mi  ogrom kwiatów przez całe lato aż do pierwszych przymrozków. Wczesną wiosną natomiast będę zbierać do wazonu narcyzy, szafirki i oczywiście tulipany. Zaraz później powinny rozkwitnąć rośliny dwuletnie. Nie wyobrażam sobie ogrodu bez następujących gatunków (wysiewam je zazwyczaj poprzedniego lata i wysadzam we wrześniu):

- Miesiącznica roczna - odmiany białe i purpurowe;
- Wieczornik damski - pięknie pachnie, cudna roślina;
-Goździk brodaty - roślina perfekt!
- Naparstnica - odmiana biała jest piękna;
- Lak pachnący - sadzę go na rabatach i w donicach;

 
Muszę jeszcze wspomnieć o Ostróżce ogrodowej, ponieważ obok Naparstnicy i Pustynnika jest ona wymarzoną rośliną do tworzenia prawdziwie eleganckich kompozycji kwiatowych. Takie duże kompozycje świetnie nadają się na specjalne okazje np. śluby i inne uroczystości - szczególnie w obszernych pomieszczeniach. Oto kompozycja, którą zrobiłam z okazji festiwalu kwiatów w Anglii:

Kompozycja z ogrodu. Foto K Bellingham.

sobota, 31 grudnia 2011

ANGIELSKIE NASIONA

Święta za nami, zrobiło się troszkę luźniej i można zająć się ogrodem. Oczywiście nie wiele się teraz w nim dzieje, ale zima to najlepszy czas na planowanie wymarzonego ogrodu na przyszły rok. Moim głównym zadaniem jest zrobienie projektu własnego ogrodu - tak ! Jeszcze go nie mamy! Jak na projektanta ogrodów troszkę kiepsko ale wszystko jest w mojej głowie i w głowie Andrew - ciekawe jak bardzo będziemy się sprzeczać przy przenoszeniu tego na papier ... Jak tylko się z tym uporam to wrzucę plan na bloga - chociażby tą część najbliżej domu.


Piękny katalog "SARAH RAVEN'S GARDEN AND KITCHEN"

W tym roku jak na mnie jest już trochę późno, ale poza projektami zabieram się również za wybór nasion do ogrodu kuchennego - nowy sezon jest już bardzo blisko! Przywiozłam sporo nasion z Anglii, niesety zeszły sezon przegapiłam, więc nie wiem czy wykiełkują w tym roku. Podstawowe warzywka myślę, że dostanę w moim wiejskim sklepie ogrodniczym a resztę kupię z ulubionych katalogów - narazie znam tylko angielskie, ale mam nadzieję, że wkrótce zorientuję się co i jak z nasionami w kraju - może ktoś mi coś poleci?

Ja mogę polecić trzy świetne angielskie katalogi nasion. Można się w nich zaopatrzyć w przeróżne nasiona warzyw, ziół oraz kwiatów jednorocznych i dwuletnich, które ja nazywam poprostu kwiatami ciętymi ponieważ w tym właśnie celu będa rosły w moim ogrodzie kuchennym.

Katalogi "KING'S SEEDS" oraz
"ORGANIC GARDENING"



Oto katalogi, z których korzystam:

1 - dla miłośników pięknych mocnych kolorów, eleganckich gatunków i wyszukanych odmian kwiatów, warzyw oraz ziół polecam katalog arystokratycznej angielskiej ogrodniczki "Sarah Raven's Kitchen and Garden" - drogo ale warto!

2 - jeśli chodzi o ogromny wybór nasion pachnących groszków, dzikich kwiatów oraz tradycyjnych warzyw i ziół to polecam "King's Seeds" - tanio i dobrze!

3 - ekologiczne nasiona kupuję w katalogu "The Organic Gardening Catalogue" - jest tam wszystko łącznie z nawozami z alg morskich, naturalnymi preparatami zwalczającymi szkodniki i choroby oraz narzędziami - to dla mnie od 10 lat podstawa.

Tak więc zabieram się przeglądanie ...

sobota, 17 grudnia 2011

ŚWIĄTECZNE KLIMATY


Wczoraj spadł pierwszy śnieg więc najwyższy czas zabrać się za dekoracje świąteczne. 
Pierwszy raz po kilkunastu latach robię je tylko dla swojej rodziny i znajomych. Dotychczas wykonywałam ich bardzo dużo i w związku z tym, że opiekowałam się pięknymi angielskimi ogrodami, mogłam przebierać w ogromnych ilościach materiału. Każdego roku pomagałam klientom dekorować ich domostwa - czasami postawienie i przybranie choinki zajmowało nam prawie cały dzień, a przygotowania dekoracji do świąt zajmowały tydzień lub dwa.
W tym roku jest inaczej - nie mam jeszcze ogrodu więc cierpię na ogromny deficyt ładnego, zdrowego i różnorodnego materiału roślinnego. Wprawdzie mój las jest pełen świerków, sosen, szyszek i ślicznie porośniętych porostami starych odłamanych konarów - przydałyby się jakieś zaschnięte owocostany bylin, gałązki rozmarynu czy puszyste kwiaty hortensji. Na szczęście są jeszcze kwiaciarnie ... 

                                                                                                     foto: K. Bellingham

Wykonywanie dekoracji świątecznych to naprawdę świetne zajęcie, które każdemu gorąco polecam. Oczywiście można o pomoc poprosić całą rodzinę - wprowadzi to każdego w miły świąteczny nastrój. Wystarczy nazbierać lub kupić trochę materiału roślinnego, kolorowych kokardek, ozdóbek świątecznych i oczywiście potrzebny jest sekator (lub ostre, mocne nożyczki), druciki (do robienia kokardek i mocowania ich oraz ozdóbek na wianuszkach), świeczki, Oasis i ogrodowy sznurek.

Pamiętajmy, że oprócz igliwia można użyć gałązek wielu innych krzewów czy drzew, czy nawet liści kwiatów domowych - co komu się podoba. Niektóre gałązki i zaschnięte kwiatostany/owocostany można pomalować złotą lub srebrną farbą w sprayu, to samo z szyszkami i liśćmi np. bluszczu.

Poniższy wianuszek można wykonać w mniej niż pół godziny - wystarczy materiał podzielić na małe bukieciki, które przywiązuje się następny do poprzedniego za pomocą sznurka ogrodniczego i na końcu związuje koniec z początkiem. Wianuszki można też wykonać na metalowym stelarzu.

                                                                     foto: K. Bellingham

Świąteczny kolor w moim domu to także barwna porcelana, którą od lat kolekcjonuję. Muszę przyznać, że najciekawsze kawałki udaje mi się kupić na wyprzedażach, car-boot sale'sch, w sklepach z używanymi rzeczami i oczywiście w sklepach ze starociami, których na Kaszubach jest teraz bardzo dużo. Jak widać na moim kredensie (powyżej) mieszam style i kolory, ale jakoś zawsze okazuje się, że najwięcej porcelany mam z pracowni Emmy Bridgewater (UK).  Polecam wszystkim jej śliczne wzory (poniżej kolekcja świąteczna), których autorami są sama Emma oraz jej mąż Matthew Rice. Moje pozostałe słabości to porcelana z Bolesławca oraz porcelana w błękitno-białe paski (lub czasami groszki) z Kornwalii (UK), tzw. TG Green lub Cornishware. 

foto: Porcelana Emmy Bridgewater www.emmabridgewater.co.uk

sobota, 10 grudnia 2011

ZUPA Z SOCZEWICĄ NA SZARE DNI

Ostatni tydzień spędziliśmy na martwieniu się wodą stojącą w ogrodzie. Delikatne opady śniegu i całkiem spore opady deszczu zmieniły teren, na którym kiedyś będą ogrody, z pustyni w bagno - a właściwie ruchome bagno bo można w nim spokojnie zostawić kalosza lub nawet samochód osobowy! W przyszłym ogrodzie warzywnym chyba nie jest źle, chociaż nikt z nas jeszcze nie odważył się tam "wdepnąć" - z okna wygląda dobrze...
Tak, dla mnie nadeszła pora roku gdy zajmuję się ogrodem "przez okno". Andrew twardo spędza całe dnie na zewnątrz - póki nie ma wielkich mrozów i ogromnych ilości śniegu to śmiało może zabrać się za budowę wzniesionych rabat w ogrodzie warzywnym, stawianie płotów, oczyszczanie lasu itd - to są bardzo ważne prace, które można wykonać podczas łagodnej zimy. Jeżeli się faktycznie za to zabierze to dam znać co i jak!


Podobnie mają wyglądać wzniesione rabaty warzywne i ziołowe w naszym ogrodzie kuchennym. Do ich wykonania wykorzystamy leszczynę, której mamy sporo w lesie.

Ja też oczywiście zajmuję się naszymi ogrodami - oprócz tego, że i tak myślę o nich 24 godziny na dobę, to teraz zaczęłam już zastanawiać się nad nasionami do ogrodu kuchennego na przyszły rok. Gdy pracowałam w ogrodach w Anglii to długie listy nasion przygotowaliśmy tak, aby zamówienia można było wysłać już przed świętami. W lutym wysiewaliśmy już pierwsze warzywa więc sezon zaczynał się dosyć szybko. Myślę, że w naszym ogrodzie na Kaszubach sezon wysiewu nasion możemy śmiało przesunąć na marzec - więc lista potrzebnych nasion na razie istnieje tylko w mojej głowie. Podstawowe nasiona warzyw i ziół kupimy w sklepiku ogrodniczym w pobliskiej wsi a resztę zamówimy z Anglii - przesyłki nie są drogie a tam jest trochę większy wybór.

Tak więc siedzę w kuchni przy ciepłym piecu i planuję nowy sezon. Dla tych jednak, którzy marzną w ogrodzie polecam przepyszną zupę-krem. Zrobiła ją nam dzisiaj moja angielska teściowa według własnego przepisu i pomyślałam, że koniecznie muszę się tą pysznością z wami podzielić.


   "Lentil and Tomato Soup" czyli Zupa pomidorowa z soczewicą.


                   Zupa ta jest super łatwa do wykonania i bardzo zdrowa, oto przepis:
  1. W garnku o grubym dnie podsmażamy 2 średnie cebulki oraz 2 lub 3 plasterki pokrojonego w kostkę boczku (najlepiej podwędzonego). 
  2. Następnie dodajemy 1 puszkę pokrojonych pomidorów (mogą oczywiście być świeże) oraz 120 gram czerwonej soczewicy.
  3. Wszystko zalewamy 1 litrem wody, w której uprzednio należy rozpuścić 1 kostkę rosołku z kury.
  4. Całość należy zagotować, a następie gotować na mniejszym ogniu około 25 minut (aż soczewica będzie miękka). Do garnka z zupą można dorzucić garść świeżej bazylii i wszystko zmiksować blenderem. Zupa gotowa! Bon Appétit!